Dlatego wcześniej nie miałam nowoczesnych tapet ściennych

Tyle lat mieszkałam bez charakteru, że teraz mając pięćdziesiątkę na karku, będąc wolną i niezależną, postanowiłam, że moje mieszkanie będzie jednym z tych, które się zapamiętuje. Chciałam by wnętrze było wyraziste i by rzucało się w oczy, a przede wszystkim by moi przyjaciele się o mnie nie martwili. Wcale nie było mi źle samej po rozwodzie.

Sklep w Warszawie z nowoczesnymi tapetami?

nowoczesne tapety WarszawaKupiłam sobie mieszkanko, które chciałam urządzić w stu procentach według swoich upodobań. Nigdy tak nie było: mówiłam, że chcę białe ściany – to jak w szpitalu słyszałam, mówiłam, że chcę tapety – to znowu mało elegancko. Teraz mogłam się już tym w ogóle nie przejmować. Postanowiłam mieć tylko białe ściany i tapety. Ot, tak – bo mi się podobało. Tapety jak najbardziej krzykliwe i nowoczesne. Może jakieś koty? Beton? Mozaika? A może jakaś książka na tapecie? Musiałam to obejrzeć i sobie wyobrazić. Wpisałam w swój mały tablet: nowoczesne tapety Warszawa i zaczęłam się zastanawiać nad najbliższą lokalizacją. Byłam w tym wieku, że mogłam sobie odległość od domu wyznaczyć jako kryterium wyboru. Znalazłam sklep i postanowiłam się udać do niego nazajutrz. Nie pomyliłam się: nowoczesne tapety były naprawdę nowoczesne. Gdy meblowałam swoje pierwsze mieszkanie tapety miały ewentualnie wzorki wzdłuż, może wszerz, delikatne… Może jakiś motyw kwiatowy. A teraz? Fantastyczne wzory, nie do pomyślenia kiedyś. Kilkanaście lat temu ludzie robili wszystko by zakryć to co dzisiejsze tapety pokazują. I ja też takie chcę mieć. W końcu inne. Zerwać z konwenansami.

Tapetę wybrałam po dwóch minutach spędzonych w sklepie; po dwóch dniach była na moich ścianach; po dwóch tygodniach całe moje mieszkanie było już urządzone. Po dwóch miesiącach poznałam mężczyznę, który po dwóch latach stał się bym drugim mężem.