Nie pływaj jachtem bez sprawdzenia okuć żeglarskich

Raz na jakiś czas każdy szanujący się yacht- club żeglarski dokonuje pełnego przeglądu i remontu sprzętu pływającego jakim dysponuje. Tak też dzieję się klubie, którego od paru lat jestem aktywnym członkiem.

Bezpieczeństwo ze sprawdzonymi okuciami żeglarskimi 

okucia żeglarskieZarząd klubu postanowił, że w tym roku sprawdzony zostanie cały sprzęt pływający ze szczególnym zwróceniem uwagi na okucia żeglarskie. Sprawdzane będą jachty, motorówki, kajaki, łodzie wiosłowe, rowery wodne, deski surfingowe ale tę stan pomostów, kei, stan boi, wieży ratowniczej, stan pomieszczeń klubowych – słowem generalny przegląd i remont wykonywany przez członków klubu w ramach odpracowania tak zwanych „godzin bosmańskich”. Oczywiście wiadomo, ze na działanie niekorzystnych warunków atmosferycznych narażone są przede wszystkim wszystkie elementy metalowe czyli właśnie okucia żeglarskie. Sprawdzenie tych elementów zabiera zazwyczaj najwięcej czasu ponieważ do okuć żeglarskich należą duże elementy jak na przykład kluzy w pokładzie czy burcie służące do przewieszania łańcucha kotwicy, ale też maleńkie elementy takie jak raksy, szekle czy karabińczyki. Sprawność jachtu na wodzie, jego szybkość, zwrotność w dużej mierze jest zależna od wszelkiego rodzaju metalowych elementów, głównie tych ruchomych. Zazwyczaj okucia żeglarskie wykonane są ze stali nierdzewnej, ale trzeba je sprawdzić także pod katem pęknięć czy przetarć, jak np. kausze, które w zasadzie cały czas pracują ochraniając liny metalowe lub z tworzywa sztucznego. Od sprawności okuć żeglarskich zależy bezpieczeństwo żeglarzy na wodzie. W ramach odpracowania godzin bosmańskich pojawiłam się więc w klubie, aby pomoc w remontowaniu sprzętu. Miałam nadzieję, że moim zadaniem będzie czyszczenie jakichś drobnych elementów typu szekle czy karabińczyki. Niestety, komandor klubu zadecydował, iż zajmą się typowo babską robotą, czyli będziemy prały żagle. Cóż było robić – wraz z koleżankami rozłożyłyśmy żagle na pomostach i zaczęło się ich szorowanie metr po metrze. W tym czasie męska część klubu doprowadzała do lepszego stanu wszelkie okucia żeglarskie czy też naprawiała pomosty, szorowała kadłuby jachtów i łodzi wiosłowych. Przy okazji okazało się, ze niektóre okucia żeglarskie muszą zostać zastąpione nowym sprzętem, gdyż z powodu uszkodzeń nie można ich dopuścić do dalszej eksploatacji. Chodziło tu głównie o podrdzewiałe karabińczyki, knagi czy tez półkluzy. W trakcie przeglądu do wymiany poszły też wanty w kilku jachtach czy tez w dwóch większych jednostkach metalowe relingi, które ze względu na swój stan techniczny zagrażały bezpieczeństwu żeglarzy. Mój klub prowadził remont i przegląd prawie półtora miesiąca, ale efekt przekroczył nasze najśmielsze oczekiwania.

Wraz z rozpoczęciem sezonu żeglarskiego nasz sprzęt pływający prezentował się imponująco. Żagle lśniły bielą, odnowione pomosty i keja pachniały świeżymi deskami a wszystkie wyczyszczone, wymienione  okucia żeglarskie  lśniły w słońcu jak gdyby były wykonane z czystego srebra. Myślę, że będzie nam przyjemnie  żeglować w tym sezonie na tak pięknie odnowionym, a przede wszystkim bezpiecznym sprzęcie.