Dobre nauczanie w szkółce narciarskiej w Czarnej Górze

Od dziecka jestem ogromnym fanem jazdy na nartach. Właśnie dlatego, że znam radość, jaką można czerpać z tego sportu, chciałem pokazać ją mojej córce. Mieszkam w Czarnej Górze wraz z rodziną, przez co tego typu sport można swobodnie wykonywać w sezonie zimowym.

Nauka córki w szkółce narciarskiej

szkółka narciarska czarna góraMoja siedmioletnia córka wyjątkowo bała się jeździć na nartach, ponieważ nie potrafiła w żaden sposób zahamować. Jednakże, chciała się nauczyć, ponieważ mówiła, że podoba jej się, gdy szybko pędzi po śniegu. Nie chciałem zmuszać córki do nauki tego sportu, ale ze względu na to, że widziałem, że się stara, zdecydowaliśmy się z żoną gdzieś ją zapisać, by mogła swobodnie jeździć na nartach. W naszym mieście jest szkółka narciarska Czarna Góra jest naszym rodzinnym miastem i chcieliśmy, by uczyła się właśnie tutaj. Po szybkim zapisaniu ją na szkółkę, nasza córka była bardzo podekscytowana wyjazdem. Na pierwszym szkoleniu, zapoznała się z innymi dziewczynkami, które tak jak ona, chciały nauczyć się jazdy na nartach. Pierwsze szkolenia przebiegły pomyślnie, ponieważ na początku, nie wrzucały ją na głęboką wodę i powoli uczyła się podstaw. Po kilku dniach szkolenia, zaczęła wreszcie mieć styczność ze swoją słabością, czyli hamowaniem. Na początku nie wychodziło jej to najlepiej, jednakże po kilku wpadkach, zaczęła łapać w jaki sposób ustawiać nogi, by swobodnie zmniejszyć swoją prędkość. Po zakończeniu szkolenia, została wynagrodzona dyplomem oraz paczką słodkości. Od tamtego czasu, każdą zimę spędzamy na górze, zjeżdżając z niej na nartach.

Ja nie jestem dobrym nauczycielem i nie za bardzo znam się na nauce sportów, dlatego też jestem bardzo zadowolony z tego, że mogłem oddać ją w dobre ręce. Wreszcie może poczuć tą samą radość, jaką czułem ja będąc dzieckiem.