Praca na poczcie i segregacja kartonów fasonowych

Zatrudniłem się na poczcie głównej na trzy czwarte etatu, by sobie trochę dorobić. Oferta pracy pojawiła się w internecie i na nią odpowiedziałem. Dostałem to zatrudnienie od razu, bo wcześniej pracowałem jako listonosz i wiem jak działa ta jednostka od podstaw. Pracuję na zapleczu, gdzie trafiają wszystkie opakowania kartonowe, które są zaadresowane do klientów poczty.

Niezbędne kartony fasonowe

kartony fasonoweSegreguję je po kodach pocztowych i przydzielam odpowiednim kurierom do dostawy. Są tam także rzetelnie wykonywane kartony fasonowe ale je zabiera zawsze jeden kierowca, który odpowiada za ich dostawę w nienaruszonym stanie. W pokoju obok jest inne stanowisko, które również obsługuję. Segreguję tam koperty bąbelkowe. Jeżeli jakiekolwiek koperty foliowe czy inne są lekko naderwane, bądź się rozklejają, to mam dostępne taśmy pakowe, aby zabezpieczyć je odpowiednio. Wszystkie opakowania kartonowe czy różnego rodzaju koperty bąbelkowe przechodzą sporą drogę zanim do nas trafią i czasami takie taśmy pakowe są niezbędne w mojej pracy. Na stanie są też woreczki strunowe, w które często pakuję małe listy, jeżeli w środku są jakiekolwiek przedmioty. Wszystkie woreczki strunowe są bezbarwne, dlatego dodatkowe adresowanie tych kopert nie jest konieczne. Już pierwszego dnia pracy na poczcie świetnie sobie radziłem i dobrze się czułem w tym miejscu. Najbardziej odpowiada mi jak segreguję koperty bąbelkowe. Mogę wtedy siedzieć wygodnie przy biurku i przy okazji napić się kawy.

Czasami pracuje ze mną koleżanka, która obsługuje klientów, ale pojawia się tylko wtedy, kiedy jest jakiś gorący okres taki jak święta, czy dzień babci albo dziadka. Wtedy ludzie dużo wysyłają i na poczcie panuje niesamowite oblężenie. Lubię taką pracę i na pewno zostanę tutaj tak długo jak będzie dla mnie zajęcie.