Wymiana koszy metalowych na naszym osiedlu

Ktoś musiał w końcu powiedzieć głośno to, co każdemu cisnęło się na usta. Kosze uliczne na naszym osiedlu były w tragicznym stanie. Chybotały się, były przerdzewiałe, dziurawe, i brzydkie. Nie było sensu dłużej udawać, że wszystko jest w porządku.

Kosze metalowe i tereny zielone

kosze metalowePostanowiłem napisać o tym do prezydenta miasta. Przyznam, że zostałem mile zaskoczony jego szybką reakcją – odpowiedź zawierała informacje dotyczące tego, jakie kroki już zostały podjęte, a jakie dopiero zostaną. Póki co zamówione zostały rzetelnie wykonane kosze metalowe, w dalszej zaś perspektywie wszystkie kosze uliczne zostaną wymienione. Brzmiało to fajnie, ale nie rozwiązywało wszystkich problemów, z jakimi mieliśmy do czynienia. Pojemniki na psie odchody również musiały zostać zakupione, ponieważ przez ich brak ludzie mieli wygodną wymówkę, by nie sprzątać po swoich psach. O tym z kolei przeczytałem w lokalnej gazecie – ponoć pierwsze zostały już zamontowane, tymczasem docelowo miało być ich dwa razy tyle ile jest obecnie. Bardzo mnie to cieszyło. Gdy kosze uliczne zostały wymienione, osiedle od razu zaczęło inaczej wyglądać. Dopiero wtedy zrozumiałem, jak wiele znaczą detale, jeśli chodzi o całościowy wygląd okolicy. Pojemniki na psie odchody również zostały ładnie wpasowane w miejski krajobraz, dzięki czemu wszystko razem wyglądało ładnie i tak, jak powinno wyglądać. Inni również docenili tę zmianę – ludzie stwierdzili, że wreszcie zostało tu zrobione coś, co od razu przyniosło świetny efekt. Właściciele psów niemalże od razu zaczęli sprzątać po swoich psach, jak tylko pojawiły się na osiedlach pojemniki na psie odchody.

Wyszło na to, że faktycznie jedynym czynnikiem, który powodował, że nie sprzątali po swoich pupilach było to, że po prostu nie mieli gdzie wyrzucać nieczystości. Teraz jednak wszyscy mieli to, czego było im potrzeba.