Polerowanie auta, tanio i dobrze w Łodzi

Magdy mąż był człowiekiem cierpliwym, spokojnym i dość bogatym, przez co ona też. Ale choć była bogata, to z cierpliwości i spokoju nie miała nic. Zawsze gdzieś biegała, zawsze coś knuła, zawsze chciała się bawić. Mąż lubił to w niej, ale czasami igrała z ogniem. Nieraz ich małżeństwo wisiało na włosku tylko dlatego, że Madzia miała kolejny „cudowny” pomysł. Obiecała jednak mężowi, że będzie już grzeczna.

Polerowanie auta nie zawsze popłaca

tanie polerowanie lakieru w ŁodziMichał, mąż Magdy z okazji awansu kupił sobie nowy samochód. Jeden z najładniejszych i najdroższych na osiedlu. Chodził wokół niego, doglądał, opowiadał o nim. Magdzie kluczyków nie dał. „Znając Twój charakter wrócisz bez lusterka albo z rozbitą szybą” – tak jej odpowiadał i uśmiechał się. Wiedziała, że w końcu się złamie tylko nie wiedziała kiedy i w ogóle nie chciało jej się na ten moment czekać. Gdy pewnego razu pojechał do pracy z kolegą, a swoje auto zostawił pod domem, Magda długo nie czekała. Wzięła kluczyki i postanowiła zrobić tylko z jeden czy dwa kilometry na spróbowanie… Wyjechała kawałek za miasto, bo bosko zapadła się w skórzane fotele, potem skręciła do lasku, przez pola, aż końcu nie wiedziała gdzie jest. Zrobiła jeszcze kilkadziesiąt kilometrów w tumanach kurzu z niepokojem w sercu aż odnalazła drogę powrotną. „Myjnia! Muszę umyć samochód! Nie wzięłam karty, matko, gdzie jest tanie polerowanie lakieru w Łodzi? Mam tylko trochę gotówki.” Znalazła odpowiednie miejsce, umyła samochód, poprosiła o woskowanie, nabłyszczanie i wszystko co się da by tylko nie widać było, że coś się z autem działo…

Wieczorem Michał wrócił, spojrzał na Magdę i powiedział: „wiedziałem, że długo nie wytrzymasz” i uśmiechnął się. Spojrzała na niego z niedowierzaniem. „Jak wyjeżdżałem to samochód nie błyszczał, było na nim nawet parę ptasich kup…” Wtopiła, ale on już się do tego przyzwyczaił. Może nawet za to ją kochał?